8Przyszłość narodu i rodziny w małych rękach Dzieci są nazywane “przyszłością narodów”. Jest w tym dużo racji. Potomkowie są dziedzicami wiedzy gromadzonej przez pokolenia. One uczą się historii ojczyzny, wpajane są ideały wolności, wiary i tradycji. Od ich wychowania zależy przyszłość kraju. Dzieci nie miały lekko w historii. Zazwyczaj nie liczyły się w społeczeństwie. W czasach przed XVII wiekiem wiele zależało of faktu, czy dziecko było chłopcem czy dziewczynką. Chłopcy uczyli się polowania i innych męskich zajęć, jak struganie drewna, rąbanie, dzielenie go na kawałki, polowania na zwierzęta, umiejętności tropienia zwierzyny po śladach, jej rozkładania na kawałki mięsa, garbowania skóry i wielu innych takich praktycznych zajęć, potrzebnych do przetrwania nawet w najtrudniejszych warunkach. W starożytnej Grecji, Rzymie i w państwie Polan chłopcy pozostawiali pod opieką matki tylko do siódmego roku życia. W dniu siódmych urodzin następowało przekazanie dziecka z rąk matki w ręce ojca. U Polan te rytuał się nazywał Podstrzyżyny – było to symboliczne podcięcie włosów na wzór męski. W Średniowieczu tylko chłopcy mieli prawo się uczyć, zresztą ta tendencja się utrzymała prawie do XVIII wieku. Niedoceniany rodzinny skarb Są skarbnicą wiedzy. Są strażnikami rodzinnych tajemnic, przekazów i tradycji. Znają bardzo dużo opowiadań ze starych czasów. To właśnie dziadkowie często kupują pierwszą czekoladę pod nieobecność rodziców, to oni zabierają na spacery, kiedy rodzice pracują. Są zaufanymi nianiami, z głowami pełnymi pomysłów. U dziadków dominuje zazwyczaj tradycyjny podział rodziny. Babcia jest odpowiedzialna za dom i kuchnie, dziadek pracuje, wykonuje naprawy domowe. Babcia przekazuje sekrety gotowania zup, mięsa. Zna przepisy, których próżno szukać w książkach kucharskich. Jej pierogi smakują zupełnie inaczej niż te ze sklepu czy z baru mlecznego. Często się jedzie do babci tylko po to, żeby spróbować tych wszystkich smakołyków. Ciekawe jest to, że nawet jak się ma wszystkie składniki do zrobienia babcinego rosołu, i tak ten oryginalny będzie smakował zupełnie inaczej, niepowtarzalnie. To babcia nas rozpieszcza, kiedy rodzice nie widzą, gotuje nam nasze ulubione potrawy, sprawia nam małe przyjemności. Daje po kryjomu czekoladę albo kupuje lody z automatu.