Naprawde szkoda mi jej, ale jak by była ze mną było by jeszcze gorzej. Znowu bym ją zaczął okłamywać. Próbował bym spowodowywać kłótnie, płacze a tego to ja jej nie życze. Powiedziała mi że Rafał Ludwinowicz(kiedyś się klepaliśmy) ma coś dla mnie do przekazania. Ale jak znam życie to podejdzie i będzie mi pierdolił bez sensu… jebany paker. Ale nic. Jakoś to będzie jak wybuchnie battle. Godzine temu zcrackowałem program kompresujący WinRAR, a zaraz po tym zabrałem się za grę Pikachu. I tam dopierdo napierdoliłem zmian… jutro jak pokaże to shamcie to się troche qrwa zdziwi… nie wiem co w sumie pisać… powoli zaczynam się robić śpiący… W sumie dzisiaj nic się nie wydarzyło, no może trochę… Mateusz był prawie cały dzień w domu więc u niego zagościłem na ten prawie cały dzień. I tak sobie siedzieliśmy i gadaliśmy. Miał się wieczorem spotkac z Cycem i Rezmerką pogadać i wyjaśnić ich ‘związek’. Ale jak zwykle coś nie wypaliło… i nawet nie wiadomo przez kogo nie doszło do spotkania -Shmaty czy Cecy i Rezmerki. Po drugim oglądnięcu filmu ‘8Mila’ jakoś zacząłem w sobie układać freestylowe rymy. Może znowu dostane takiej weny i będe układał swoje piosenki… nie wiem. Środa zbliża się coraz szybciej i… nie stresuje sie aż tak jak powinienem… może to i dobrze. No i nie wiem, jak wpaść na wary w środe- czy najpierw pójść przeprosić tą grubą świnie czy na chama wpakować się do działu. Ale huj tam. Huj tej grubej świnie w tą zajebaną dupę… Hmm coś jeszcze do dodania? W sumie to chyba nie. Jak pewnie zauważyłeś najczęściej pisze w tym dzienniku wieczorem. To dlatego że wtedy jestem po dniu i mam co opisywać. Ale nie zawsze. Może napisze coś o mojej xywce…Zawsze chciałem mieć oryginalną, superancką xywkę…Moja pierwsza xywa to… Pan Makaronik.Heeeeeh.Dlaczego taka? Bo byłem (jeszcze wtedy) gruby i moja siostrzenica tak na mnie mówiła. A ja wtedy miałem ze 2-3 lata… Potem miałem w podstawówce Fasola… nie pamiętam dokładnie czemu… może dlatego że lubiłem filmy z Jasiem Fasolą… w jakieś wakacje oglądnęłem film Krzyk. No i ten film był dla mnie szokiem. Tak mi się wtedy spodobał że oczywiście przygarnąłem sobie xywe z tego filmy- Krzyku. No i przez całe wakacje powalałem z tą ksywą… No ale po wakacjach nastąpiła rewolucja mojego Image. Po bracie (teraz nazywanym Zyzio) odziedziczyłem xywe Lolek. Wtedy jeszcze mówiono na mnie Mały Lolek. No i tak to trwa do dzisiaj…więc cóż moge dać mojemu wnuczkowi…;-) A tak na serip- jeszcze później zmieniałem sobie xywy na jakieś kosmiczne nazwy- Moguai, Scorpik, Nihilanth… kombinowałem jak koń pod górę, kręciłem jak cygan słońcem. Ale i tak stara xywa została przy mnie.Próbowałem zmienić sobie xywe na inne ale zawsze wychodziło na to zę mówiono na mnie chmielu. No więc dopiero jakieś 3 miesiące temu pogodziłem się z nią i teraz jestem dumny z tego że tak na mnie się woła… chmielu, chmielu nie ma takich wielu… to moje motto
Na nacie mam co prawda nieraz jakieś inne różne nicki ale chmielu to mój firmowy przydomek…po prostu od nazwiska- Lolek. Ktoś teraz powie że za bardzo się podniecam samym sobą… ale wiesz co? Najlepsze uczucie to takie jak jesteś dumny z samego siebie… możesz mi wierzyć… wiem coś o tym. Ostatnio cały czas mam taką dumę w sobie ale nikt o tym nie wie… i tak jest chyba dobrze.
Co u mnie słychać?
maj
A teraz coś o mnie
kwi
Teraz film jaki bym chciał oglądnąć to Matrix3… nie widać tego po mnie ale tak mnie rwie do tego filmu że masakra. Widziałem kawałki , fotki i normalnie nie moge… te efekty specjalne, walki, sztrzelaniny. Jezu nie moge. Chcę Matriksa! Spox… poczekam… zaraz spadam spać i jutro o tej samej porze będe wolny człowiekiem- wolnym od szkoły of korz… ale szkoda że nie na forever… narazie, jeszcze troche poszperam na dysku, albo oglądne sobie scenki z matrixa2. dobranocNoi i wolne w końcu! Nareszcie się doczekałem tego wolnego 4-paku wolnych dni! Ale minusuik jest- ofkorz zawsze jest. Z warów wystawiła mi kurwa jebana 1 i musze to po pierwsze poprawić a po drugie wpaść do szkoły z mamą albo tatą… ale pójde w środe i wazelijne troche to może mi odpuści. Nie wiem czemu ale czuje się taki zmęczony. Trochę dzisiaj pochodziłem z Matim i Rudym ale to by mnie chyba aż tak bardzo nie zmęczyło… nie wiem. Właśnie skończyłem oglądać film o zakochanym ziomalu który próbuje zdobyć taką klientkę… hmm jakbym skądś znał
Kiedyś nie za jedną latałem tak jak w tym filmie ale teraz się jakoś uspokoiłem. Ale tylko zewnętrznie bo w środku to cały czas bym chciał przeżyć coś podobnego jak w tym filmie albo jak w filmie który oglądałem wczoraj.Już mi się kończą filmy na ten długi weekend a jeszcze się nie zaczął nawet.. będzie trzeba coś pozałatwiac sobie.Fajnie tak oglądnąć sobie jakiś filmik wieczorem, ale prawde mówią to wole oglądać je w dzień, najlepiej podczas deszczu albo śniżnej ostrej zawiruchy. Jutro chyba ide do Gim na neta sobie posiedzieć. Ale coś czuje że mi się nie będzie chciało… ale spokojnie, zobaczymy jutro. Normalnie miałem dzisiaj farty w szkole (oprócz to z warami -)) Sprawdziła sprawdzian z ME i powiedziała że mam 1 ale nie skukała że moje odpowiedzi są na drugiej stronie kartki. Sprawdziła to i -2! A na PE po udanym sprawdzianiku dostałem 3. Dobrze usiadłem na tym spr. Dałem qmplowi zarobić też dobrą ocenę… dostał 4.To chyba tyle na dzisiaj, być może jesli dostanę weny to napiszę coś więcej, ale wątpie.
Kategorie
- Ludzie (24)
- Psychologia (12)
- Rodzina (5)
- Życie (14)
- Władza (4)
Archiwum
- Lipiec 2010 (7)
- Czerwiec 2010 (6)
- Maj 2010 (17)
- Kwiecień 2010 (9)
O stronie
Każdy z nas urodził się w społeczeństwie i podczas całego życia przejmuje wzorce postępowania od innych członków zbiorowości. Zajrzyj na Skup złomu. Życie w grupie wymaga współdziałania ze sobą w celu osiągnięcia korzyści materialnych i duchowych - pozycjonowanie poznań. W czasie tego procesu powstają relacje typu koleżeństwo, znajomość, anonse matrymonialne, przyjaźń lub nawet miłość. Każda osoba znajduje się w zespole ludzkim nazywanym inaczej zbiorowością - meble biurowe. Taką grupę mogą tworzyć osoby zamieszkujące to samo osiedle, ludzie w tym samym wieku oraz wykonywujący ten sam zawód. Każdy człowiek może przynależeć do wielu zbiorowości - butterfly-fitness.com.pl - które łączy czas i przestrzeń. Natomiast, gdy w relacjach międzyludzkich pojawia się więź mamy wtedy do czynienia z grupą społeczną. Człowiek w ciągu całego swojego życia należy do wielu grup zespolonych więzią (najlepsze restauracje w poznaniu). Każdy z nas jest członkiem danego narodu, rodziny, zdjęcia ślubne warszawa, wyznania, i klasy. Grupa charakteryzuje się strukturą, wielkością oraz wyznawanymi zasadami i stawianymi sobie celami. Dlatego jej członkowie są często związani ze sobą po przez więzy krwi, język, ideały, wierzenia, historię, zainteresowania oraz tradycję. Najsłabsze grupy charakteryzują się przypadkowością i tworzą nietrwałe oraz krótkotrwałe więzi. Inny podział obowiązuje w grupach długotrwałych, gdzie więzi są trwałe. Niektóre grupy społeczne posiadają uregulowane przez przepisy prawne stosunki między jej członkami. Do takich należą państwo, kościół oraz stowarzyszenia. Grupy można podzielić także ze względu na stopień dobrowolności przynależności. Niezależne od naszej woli jest członkostwo w rodzinie, natomiast wyłącznie od nas samych zależy, z kim będziemy się przyjaźnić. Człowiek należy do wielu grup, które mogą popadać w konflikty. Wtedy należy dokonać wyboru i opowiedzieć się za jedna z nich. Taką sytuacją może być zmiana zawodu, preferencji politycznych, czy znajomych. Przynależność do grup wiąże się z sytuacjami życiowymi. Społeczeństwo składa się z różnorodnych grup, które mogą współpracować i konkurować lub nawet walczyć ze sobą. Jednak mimo to życie ludzi może zostać niezachwiane po przez przyjmowanie danych wartości oraz uznawania uniwersalnych praw.